Na pierwszy rzut oka wydaje się być kozakiem, którego najlepiej omijać z daleka. Mięśniak z łysą głową, w szerokich gaciach, spojrzeniem złego górala. O kim mowa? TYLAS Snowboarder. Jeden z lepiej reklamujących się polskich riderów wjeżdża z filmem pt. „TYLAS SNOWBOARDER”.
Tomasz „TYLAS” Tylka to zajebiście sympatyczny człowiek. Pogodny, uśmiechnięty, ale lepiej go nie wkurzać, bo wiadomo jaka siła drzemie w góralskich bicepsach – wielka.
Tomek to koleszka oddany po uszy swojej snowboardowej pasji. Żyje z zajawki i na zajawce.
Jego fan page na Facebooku zgromadził jak dotąd kilka tysięcy fanów z całego świata. Kiedyś można było usłyszeć głosy krytyki, że TYLAS to lanser, bo „ma fan page i się pucuje”. Dzisiaj wielu może mu pozazdrościć. Chłopak z gór wspólnie z mxStudio Filmowe zorganizował produkcję pierwszego polskiego filmu fabularnego, poświęconego snowboardowi.
- Polecam ten film każdemu kto choć trochę czuje śnieżne szaleństwo. Daje bardzo pozytywnego kopa i pozwala obcować z kimś, kto z sercem rozwija swoją pasje – komentuje polski kinematograf Jarosław Barzan.
Więcej o filmie znajdziecie na fan page TYLASA. Premiery produkcji będą w wybranych miastach w Polsce. Jesteśmy ciekawi, co mają dla nas Tomek wraz z ekipą mxStudio Filmowe. Mamy nadzieję, że nie będzie nudno!
Oto zapowiedź produkcji:
Wreszcie jest ,proszki, alkochol,zioła nic tak zajeb……. nie daje kopa jak akceptowany wysiłek
,jak jeszcze jest adrealina pełna.Popieramy.Tylas jesteś wielki, jak jednego wyjmiesz z bagna ćpania
,niech Bóg Cię błodosławi .Tak się rodzili ci wielcy.